Zakończenie rekolekcji wielkopostnych.

W dniach 28 lutego do 3 marca w naszej parafii rekolekcje wielkopostne wygłosił ks. Marek Ogrodowiak z  diecezji gorzowskiej.
W swoim głoszeniu przypomniał o podstawowym powołaniu człowieka, przypominając, że jest on obrazem niewidzialnego Boga.
W poniedziałek i wtorek swoje nauki rekolekcyjne miały dzieci i młodzież z polskiej szkoły, zaś wieczorem dorośli. 3 marca ksiądz rekolekcjonista oraz nasz proboszcz obchodzili swoje urodziny, po wieczornej nauce śpiewom i gratulacjom nie było końca. Ksiądz Marek zakończył rekolekcje udzielając wszystkim uroczystego błogosławieństwa.

 

Jubilatom i solenizantowi życzymy wiele radości, zdrowia, niesłabnącego żaru ducha w trudnej kapłańskiej posłudze.
Niech Najświętsza Panna otacza Was Matczyną miłością i opieką, szczególnie w trudnych chwilach i wyprasza u Syna wszelkie potrzebne Łaski.
Podejmowany trud zmagania się z codziennością niech Was uskrzydla i pozwoli dostrzegać piękno i głębię życia. Szczęść Wam Boże.

Parafianie.

Jak pokochać sercem dziurawym…

Kazia.B

Modlitwa zawierzenia Krucjaty Wyzwolenia Człowieka

krucjata-modlitwa

Niepokalana, Matko Kościoła! Wpatrując się w Ciebie, jako wzór Człowieka w pełni odkupionego i wyzwolonego i dlatego przez miłość bezgranicznie oddanego w Duchu Świętym Chrystusowi, uświadamiamy sobie wieloraką niewolę, w której są uwikłane nasze serca.

Pragnąc w pełni wyzwolić siebie i podać rękę naszym braciom oczekującym objawienia się w nich wolności synów Bożych, zbliżamy się do Ciebie i oddajemy się Tobie, aby wraz z Tobą, mocą tego samego Ducha, który bez przeszkód działał w Tobie, pełniej zrealizować swoją wolność w oddaniu się Chrystusowi a przez Niego – Ojcu.

W Twoje ręce składamy przyrzeczenie abstynencji od alkoholu i postanowienie całkowitego uniezależnienia się od niego, abyśmy mogli swoją wolnością wyzwalać naszych braci, którzy nie mogą już wyzwolić się o własnych siłach. Pragniemy przez ten czyn miłości podać rękę i służyć naszym bliźnim, tak jak Chrystus, który z miłości ku nam uniżył samego siebie, przyjąwszy postać sługi.

Święty Stanisławie, Biskupie i Męczenniku, Patronie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, natchnij nas odwagą w dawaniu świadectwa i męstwem w obliczu trudności i prześladowań, abyśmy bez lęku pracowali nad odbudową ładu moralnego w naszej Ojczyźnie.

Święty Maksymilianie Kolbe, naucz nas miłować braci kosztem ofiary z siebie. Amen.

RADOŚĆ GŁOSZENIA

Wielki Post 2015

Podaruj swój dar abstynencji

Czym jest Krucjata Wyzwolenia Człowieka?

Dlaczego Krucjata?

KWC realizuje swój cel poprzez stworzenie „kolumny ratunkowej” ludzi dobrej woli, którzy mają podjąć walkę o tę „ziemię świętą”, jaką jest każdy człowiek odkupiony przez Chrystusa. Słowo „krucjata” wskazuje na Krzyż jako skuteczny znak ostatecznego zwycięstwa nad wszelkim złem. Krzyż, jako symbol dobrowolnej ofiary podjętej z miłości, jest jedyną drogą do skutecznego wyzwalania innych. Aby wejść w tajemnicę krzyża, trzeba pokonać lęk dlatego zadaniem Krucjaty jest wyzwalanie ludzi z lęku.

Więcej na stronie internetowej: http://www.kwc.oaza.pl

Świadectwo-Moja Krucjata Trzeźwości

Moja Krucjata Trzeźwości

Około 10 lat temu będąc na spotkaniu modlitewnym w sali pod kościołem przy naszej parafii pewien mężczyzna (nie pamiętam nawet jego imienia) opowiedział o owocach krucjaty trzeźwości. Powiedział, że jego brat i nauczycielka ze szkoły nadużywali alkoholu i on za nich by odzyskali wolność i trzeźwość podjął się abstynencji od alkoholu. I co się stało? Zarówno jego brat jak i nauczycielka otrzymali łaskę życia w abstynencji i mało tego włączyli się w ruch szerzenia Boga w trzeźwości.

Gdy usłyszałam świadectwo tego człowieka, poczułam ciepło na moim sercu, zrozumiałem, że zostaję zaproszona przez Ducha Świętego do podjęcia też takiej krucjaty.

 

Spotkanie w Sali pod Kościołem, czerwiec 2012

Spotkanie w Sali pod Kościołem, czerwiec 2012

Co prawda myślałam, że niech ci, co nadużywają powstrzymają się od picia, a nie ci, którzy i tak piją bardzo mało i rzadko. Ale w głębi duszy wiedziałam, czego chce ode mnie Bóg. Nie pamiętam jakieś szczególnej modlitwy, tylko w myśli zawierzyłam Bogu, że skoro On tak chce, to na rok czasu w intencji osób z mojej rodziny wstrzymuje się od spożywania alkoholu. Minął rok i przedłużyłam to trwanie w abstynencji dalej na rok. Bóg w szybki czas, bo po dwóch, czy trzech latach, dał mi zobaczyć efekty Jego daru. Dwie osoby z mojej rodziny wybrało trzeźwość, trochę może z przymusu. W sytuacji kiedy mieli do wyboru: pic i umrzeć, albo przestać i żyć. Dzięki łasce Jezusa wybrali abstynencję. Co prawda po kilku latach miewali chwile słabości, ale podnoszą się – chwała Panu!

Dołączam tez inne znajome osoby ofiarując za nich abstynencję. Widzę, że to nie tylko moja zanoszona modlitwa o trzeźwości innych działa, ale przede wszystkim wspólnie z modlitwą Kościoła i Jezusem dzieją się wielkie rzeczy i dokonuje się przemiana serc.

Kolega z podstawówki dołączony do tej krucjaty, który był alkoholikiem, nie tylko otrzymał łaskę trzeźwości, ale i nawrócenia, i po trzech latach abstynencji zmarł tu w Atenach pojednany z Bogiem. Cieszę się, że mój szwagier podjął na dwa lata abstynencję, a moja siostra go w tym wspierała.

Spotkanie w Sali pod Kościołem, czerwiec 2012

Spotkanie w Sali pod Kościołem, czerwiec 2012

Czekam też na łaskę Bożą, by uchwyciły się jej też i inne osoby uzależnione, które mi Bóg wskazał.

Trwam w Krucjacie, nie pijąc, nie kupując i nie częstując alkoholem, od dziesięciu lat. Z roku na rok w okresie przed Wielkim Postem przedłużam ją i wierzę w tę współzależność, że moja abstynencja jest taką maleńką cząstką pomocną dla innych, by byli trzeźwi.

„Jedni drugich ciężary noście i tak wypełnicie wolę Ojca w niebie.”

Może ten brat lub siostra, którzy nie radzą sobie z problemami i uciekają w alkohol, czekają na Twoją pomoc. Pomoc, której udzieli im Jezus przez Ciebie.

Chwała Panu

Ania P.

 

nie-pij

Świadectwo byłego bywalca „murku”

Wyznanie byłego bywalca „murku”

Jestem alkoholikiem, a od ponad 2 lat utrzymujący abstynencję.

Mieszkałem tutaj w Grecji na ławkach w parkach. Piłem i wybrałem sobie kumpli takich samych jak ja. Naszym ulubionym miejscem był murek obok polskiego kościoła, ponieważ tam można było wyżebrać kasę na wino.

Do kościoła nie chodziłem, modlić się – nie modliłem, bo uważałem to za zbyteczne. W Boga wierzyłem, że istnieje, to chyba wystarczy i tak myślałem do 23.10.2012.

murekSpałem tego dnia sam w opuszczonym kiosku i wtedy w nocy coś mnie obudziło – jasne światło (blask). Nic nie usłyszałem, ani słowa, tylko to światło w ciemności szczelnie zamkniętego kiosku. Nie wiem, która była godzina, ale do świtu było sporo czasu, więc myślałem, że to zwidy pijackie, ale to światło nie gasło. Dopiero gdy, bardziej ze strachu niż z przekonania, przypomniałem sobie słowa Ojcze Nasz i je odmówiłem, światło zniknęło. Zacząłem się modlić w tych ciemnościach jak tylko umiałem prosząc Pana Boga, aby mnie jeszcze nie zabierał z tego świata. Rano wyszedłem ze swego „pałacu” (tak nazywałem mój kiosk) i poszedłem pod kościół. Koledzy już tam byli i popijali winko. Widząc mnie nalali kubek wina, a ja odmówiłem! Po paru godzinach zacząłem mieć drgawki, kumple namawiali do picia, a ja odmawiałem.

Czekałem na otwarcie kościoła w trzeźwości, kiedy tylko wieczorem otwarto kościół poszedłem tam, trzymając się muru i poręczy przy schodach bo miałem delirkę. Bałem się wejść do środka, bo myślałem, że to nie dla mnie miejsce, że nie wolno. Przemogłem się jednak i uklęknąłem przed obrazem Najświętszej Maryi Panny z Panem Jezusem i zacząłem się modlić jak tylko umiałem. Poprosiłem przede wszystkim o siłę, abym mógł zwalczyć nałóg. Długo rozmawiałem z Panem Jezusem – tak to nie pijackie zwidy – można z Nim rozmawiać. On słucha wszystkiego, co nas dręczy, a najważniejsze, że On pomoże. Po miesiącu uczęszczania do kościoła udałem się z wielkim lękiem do spowiedzi świętej. Kapłan mnie wysłuchał, udzielił rozgrzeszenia i nadał pokutę, którą od razu odmówiłem. Poczułem niesamowitą ulgę w sercu, ale dopiero po przyjęciu komunii świętej byłem nowo narodzony. Ludzie nie zdajecie sobie sprawy, jak się może czuć człowiek po prawie pięcioletnim piciu alkoholu bez dnia przerwy, a przerywając to picie z dnia na dzień (bez lekarzy i leków) tylko i wyłącznie Boską pomocą.

Żyłem w abstynencji, uczęszczałem na nabożeństwa i dowiedziałem się, że są zapisy na rekolekcje odnowy wiary. Znajoma z kościoła – Jadzia upewniła mnie i zachęciła, że ja też mogę wziąć w nich udział. Skorzystałem z zaproszenia i przez 8 tygodni uczęszczałem na spotkania raz w tygodniu. Na tym seminarium poczułem Boga w sobie, że jest ze mną. Wzmocniłem moją wiarę i miłość do Jezusa Chrystusa.

Poznałem tez dużo dobrych ludzi ze wspólnot parafialnych, którzy bardzo mi w życiu pomogli, jak np. Wiola i jej mąż Grzesiek.

Żyję dalej w trzeźwości, nie ciągnie mnie do alkoholu i dalej chcę żyć w Bogu i pogłębiać wiedzę o Piśmie Świętym.

Dziękuję za nawrócenie i za najwspanialsze spotkanie z Panem Bogiem w moim życiu

Józef

medytacja biblijna na 1. niedzielę Wielkiego Postu – 1 marca 2015

Na pustyni

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: jestem na pustyni – warunki ekstremalne, ale warunki, w których da się żyć. Wiem, że potrzebuję dobrego przewodnika i jest nim Jezus. Od Niego uczę się chodzenia moimi pustynnymi szlakami, poszukiwania wody.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę odkrywania bliskości królestwa Bożego.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mk 1,12-15

Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu. Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.


Gdzie moja pustynia?

Czy myślę, że w hałasie nie będę kuszony przez szatana? Na pustyni przynajmniej wiem, że mogę się spodziewać ataku i jestem w stanie się do niego przygotować, tak z grubsza.
40-dni-2
A w świecie to już zły niewiele musi robić? Zresztą on kusi i atakuje tych, którzy zbliżają się albo są blisko Boga. Św. Ignacy i reguły rozeznawania: Ludziom, którzy przechodzą od grzechu śmiertelnego do grzechu śmiertelnego, nieprzyjaciel [szatan] ma przeważnie zwyczaj przedstawiać przyjemności zwodnicze i sprawia, że wyobrażają sobie rozkosze i przyjemności zmysłowe, aby ich tym bardziej utrzymać i pogrążyć w ich wadach i grzechach. więcej ⇒

Ogłoszenia parafialne

VII NIEDZIELA ZWYKŁA
22.02.2015

• W Środę Popielcową zapraszamy na Msze św. po polsku o godz. 17:30 i 20:15. Msza po grecku będzie o 19:00. Zebraną tacę przeznaczymy na pomoc najuboższym. W tym dniu powinniśmy zrezygnować z pokarmów mięsnych i podjąć post ilościowy: w ciągu dnia możemy spożyć tylko jeden posiłek do syta i dwa posiłki niepełne. Post ilościowy nie obowiązuje dzieci, osób chorych i starszych.
• W czwartek po Eucharystii adoracja Najśw. Sakramentu z modlitwą o uzdrowienie wewnętrzne.
Droga Krzyżowa po polsku będzie w piątek o 20:15. Droga Krzyżowa dla dzieci – w piątek o 18:00. Grupy chętne do prowadzenia nabożeństwa mogą zapisywać się na listę w kancelarii.
• W przyszłą sobotę i niedzielę rozpoczniemy rekolekcje parafialne, które głosić będzie ks. Marek Ogrodowiak. W poniedziałek i wtorek rano będą spotkania dla dzieci, a wieczorem o 19:00 kolejne nauki dla dorosłych. Ksiądz rekolekcjonista poprowadzi również Gorzkie żale w niedzielę o 18:15.
• Za tydzień po Mszy o 9:30 spotkanie dla rodziców kandydatów do bierzmowania.
• Na tablicy ogłoszeń dostępne są informacje o bezpłatnym kursie języka greckiego dla dorosłych i młodzieży od 16 roku życia.

Bezpłatny kurs języka greckiego.

Το Έργο Εκπαίδευση των μεταναστών Το Έργο Εκπαίδευση των μεταναστών

Dzień skupienia dla młodzieży.

25 stycznia w parafii Polskiej w Atenach  Siostry Misjonarki zorganizowały dzień skupienia  dla młodzieży.

Podczas spotkania młodzi ludzie wspólnie z siostrami rozważali Słowo Boże, adorowali Najświętszy Sakrament i śpiewali kolędy.

Młodzież podzieliła się również  w tym w jaki sposób daje świadectwo życia Ewangelią   pośród rówieśników w greckich szkołach.

Spotkanie formacyjne Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla z Włoch i Grecji.

2 stycznia rozpoczęła się sesja formacyjna dla sióstr z Włoch, Węgier i Grecji. W tym roku spotkałyśmy się w ziemi świętego Pawła w Atenach.

Celem, który nam przyświecał było głębsze przeżycie istoty i wartości swojego powołania, powrót do źródeł i odnalezienie środków, którymi w dzisiejszym świecie można ewangelizować.

Tym zagadnieniom poświęcone były konferencje prowadzone przez jezuitę, ojca Krystiana Juchę. Przeżywamy Rok Życia Konsekrowanego, dlatego ojciec Krystian zachęcał nas, abyśmy sięgnęły do źródeł, do początków naszego powołania i tam odkrywały sens naszej konsekracji i odnajdywały źródła radości.

Wraz z ojcem poruszałyśmy też kwestię ewangelizacji, wspólnie poszukując metod, jakimi można docierać do osób, aby dzielić się doświadczeniem naszej wiary. Próbowałyśmy odpowiedzieć na postawione pytanie, czy jest możliwe przekazanie osobistego doświadczenia spotkania z Bogiem drugiemu człowiekowi.

Ojciec Krystian poruszył również temat ślubów zakonnych, zapraszając nas do ponownego odkrycia wartości i sensu podążania za Jezusem przez ślubowanie rad ewangelicznych, pokazując nam jak obecnie świat próbuje zmieniać życie zakonne, narzucając mu swoje zasady, deprecjonując wartości takie jak czystość, skromność, asceza czy ubóstwo.

 

Ukoronowaniem naszej sesji był wyjazd do Koryntu, gdzie mogłyśmy poczuć się trochę jak święty Paweł, przemierzając te same szlaki co on. Przypomniałyśmy sobie Hymn do miłości, który święty Paweł napisał z myślą o mieszkańcach tego miasta, podczas swojej trzeciej podroży misyjnej.

Po drodze zatrzymałyśmy się przy Kanale Korynckim, który zrobił na nas ogromne wrażenie. Sesja zakończyła się 5 stycznia.

Jesteśmy wdzięczne Bogu za ten czas, który ubogacił nasze życie duchowe, za to, że miałyśmy okazję się spotkać i wymienić doświadczeniami pracy z Polonią.