Medytacja biblijna na uroczystość Chrystusa Króla – 23 listopada 2014

Jak nasz Pan i Król…



Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: jestem uczestnikiem ewangelicznego wydarzenia – nie w strachu, ale w ufności stoję przed Panem Jezusem; byłem głodny i ktoś dał mi jeść… i ja dałem jeść drugiemu… kromka chleba nie zostanie zapomniana.
Wprowadzenie 2: prosić o to, bym nie bał się spotkania z Jezusem, bym spotykał Go w drugim każdego dnia.
niedziela-23.deon
Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mt 25,31-46

Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie. Wówczas zapytają i ci: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie? Wtedy odpowie im: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.

Co wspólnego ma pasterz i król?

Jakże przemawiający obraz z proroka Ezechiela! Tak, nasz Król, Jezus Chrystus jest Dobrym, Najlepszym Pasterzem! Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisko – wyrocznia Pana Boga. Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie (Ez 34). A to pasterzowanie (królowanie) idzie aż po krańce wyobraźni i przekracza je w niewysłowiony sposób. Zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć i idzie szukać jednej zagubionej. Więcej nawet (niewyobrażalne!) oddaje życie za swoje owce! więcej ⇒

Puścić czy nie puścić?

Stanę w Bożej obecności.

Wprowadzenie 1: staram się wejść w każdego z tych trzech sług; odkryć ich tok myślenia i posłuchać z uwagą komentarza tego, który przekazał im majątek.

Wprowadzenie 2: prosić o łaskę wolności serca, które dzieli się otrzymanym darem Bożym.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mt 25,14-30

Jezus opowiedział uczniom tę przypowieść: Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zarazten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on

Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie.

Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie.

również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem. Rzekł mu pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana! Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem. Rzekł mu pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana! Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność! Odrzekł mu pan jego: Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Każdemu wedle zdolności

To nie problem talentów, ale samych obdarowanych. Po pierwsze nie jest tak, że inni mają lepiej, bo ktoś zawsze będzie miał gorzej od ciebie. Zresztą według jakiej miary twierdzisz, żeś mniej obdarowany? Zewnętrzna miara posiadania i efektywności (tutaj zarówno efekty specjalne jak i wydajność się mieszczą) nie należy do miar królestwa Bożego.

Talenty zaś to majątek, który został mi przekazany. To skrzynka z narzędziami. Wiadomo, że drwal posługuje się siekierą, kowal kleszczami, młotem i kowadłem, żniwiarz kosą. Dalej, rodzice dzielą się mądrością ze swymi pociechami, nauczyciel używa zdobytej wiedzy, by ją przekazać uczniowi, lekarz osiągniętym doświadczeniem w rozpoznawaniu i leczeniu chorób.

Mogę z tym majątkiem uczynić co mi się chce. Narzędzia można rzucić w kąt. Przez złe używanie zniszczyć je. Wszak wiemy, że o warsztat należy dbać. Niektóre narzędzia są jedyne i niepowtarzalne i tak drogie, że tylko raz je otrzymam. Czyż takim narzędziem nie jest życie? Można je zniszczyć bezpowrotnie. Można je też odbudować podnosząc się z ziemi z mozołem i owocami. więcej ⇒

Ogłoszenia parafialne

XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA
09.11.2014

W niedzielę o godz. 19:00 odprawimy Mszę św. w intencji Ojczyzny. Wcześniej – o godz. 17:00 w sali pod kościołem odbędzie się akademia przygotowana przez uczniów polskiej szkoły z okazji Święta Niepodległości.

Msza za Ojczyznę będzie zarazem pożegnalną Mszą Ojca Krzysztofa Homy, który w najbliższych dniach wyjedzie z Aten, by podjąć obowiązki proboszcza w Bytomiu.

W listopadzie odmawiamy różaniec za zmarłych – w poniedziałek po Eucharystii, we wtorek i czwartek przed Eucharystią czyli o 18:30. W ich intencji będzie też ofiarowana czwartkowa Eucharystia.

Spotkanie Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej w tym miesiącu zostało przełożone na trzecią niedzielę.

Wszystkich chętnych zapraszamy do szkoły śpiewu liturgicznego we wtorek po Mszy św.

Kolejne spotkanie grupy biblijnej w środę o 19:30 w bibliotece.

Próba scholi dziecięcej w czwartek o 16:30.

Na wspólną adorację Najśw. Sakramentu zapraszamy w czwartek po Mszy św.

Medytacja biblijna na 32. niedzielę zwykłą – 9 listopada 2014

W komnacie serca

Stanę w Bożej obecności.

Wprowadzenie 1: wyobrażę sobie całą sytuację z pannami; odkrywam własną głupotę, że trzeba było tak niewiele, a nie podjąłem tego – rozważyć co oznacza pluć sobie w brodę.

Wprowadzenie 2: prosić o łaskę zamieszkania w komnacie serca, o łaskę docenienia wartości kropli.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mt 25,1-13

 Czuwajmy mądrze nie licząc dnia ni godziny, a wierząc i nosząc w sercu nadzieję, że w każdym dniu i o każdej porze przychodzi Pan Jezus.

Czuwajmy mądrze nie licząc dnia ni godziny, a wierząc i nosząc w sercu nadzieję, że w każdym dniu i o każdej porze przychodzi Pan Jezus.

Królestwo niebieskie podobne będzie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną. Odpowiedziały roztropne: Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie! Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: Panie, panie, otwórz nam! Lecz on odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

Poszukiwania mądrości

Kto jej szuka ten ją znajduje, bo ona uprzedza. Bóg wychodzi do nas nieustannie. Chwyta się każdego najmniejszego nawet ruchu w Jego kierunku. Jest o wiele bardziej czuły na nasze zwroty niż najczulsze sejsmografy świata.

Mądrość Boża została już nam dana. Słowo Boże zawarte w Piśmie świętym. Nauka Kościoła związana z wiekową Tradycją, w której jest kontynuacja, pogłębienie, rozwój. A przede wszystkim została dana w Słowie, które stało się ciałem i zamieszkało między nami. Oto Mądrość Najwyższego zapisana w Sercu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Czytać strony ewangelii to zdobywać tę mądrość, uczyć się jej i wprowadzać w życie.

Nie brakuje nam mądrości! Choć może ona pozostawać w uśpieniu. Nierozpakowany dar zalegający na półce. A potrzebujemy też Bożej mądrości, bo na ludzkiej daleko nie zajdziemy. więcej ⇒

Medytacja biblijna na wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych – 2 listopada 2014

W śmierci zmartwychwstanie

Tekst ewangelii: Łk 23,44-46.50.52-53;24,1-6a

Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha. Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał.

Godzina śmierci

Godzina śmierci wzbudza strach nie tylko u umierającego, ale przede wszystkim u tych, co stoją blisko. Oto w godzinę śmierci Pana Jezusa mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Umiera Syn Jednorodzony, Ten, którego Ojciec (wy)dał, aby każdy, kto w Niego wierzy nie umarł, ale miał życie wieczne.

Godzina śmierci wzbudza strach nie tylko u umierającego, ale przede wszystkim u tych, co stoją blisko.

Godzina śmierci wzbudza strach nie tylko u umierającego, ale przede wszystkim u tych, co stoją blisko.

Ktoś by powiedział, że to efekty specjalne, jakiś filmowy trik, jednak dobrze wiemy, iż to rzeczywistość, od której ucieka ludzkość. W odwiecznej pogoni za nieśmiertelnością (bo ona załatwiłaby problem umierania i śmierci) człowiek traci dystans, bo… w grzechu, przez który śmierć weszła na ziemię, Bóg zatroszczył się o naszą nieśmiertelność właśnie w Jezusie Chrystusie. Wierzymy, że On umarł i zmartwychwstał i że to jest nasza droga jeśli idziemy Jego śladami.

Święta Maryjo Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej

Śmierć została pokonana

Śmierć nie ma już nad nami władzy! Straszy, przeraża, deformuje, ale nie ma już władzy. Została pokonana przez Pana naszego Jezusa Chrystusa! Donośny Jego głos rozbrzmiewa jedynym przesłaniem dla chrześcijan. W godzinę śmierci mamy wołać z ufnością: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Rzeklibyśmy postawił kropkę nad i. Wypełniło się to, czego pragnął: być wiernym i posłusznym Ojcu, spełnić Jego wolę. W tym świetle śmierć staje się pięknym i godnym (niezależnym od warunków zewnętrznych) spotkaniem z oczekującym na powrót syna Ojcem.

Całkowite oddanie się: Po tych słowach wyzionął ducha, oddał go, przekazał, powrócił do Ojca. Tak naprawdę właśnie w tej (takiej) chwili dajemy najwyższy dowód, znak, świadectwo zakorzenienia w Bogu. Chrzest, który rozpoczyna wszystko jest uczestnictwem w śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Należy przypominać sobie tę sprawę! Rób ze mną, co chcesz. Ustalasz moment mojej śmierci w odpowiedniej chwili, nawet jeśli ciągle dla nas to będzie niespodziewana śmierć. więcej ⇒

Ogłoszenia parafialne

XXX NIEDZIELA ZWYKŁA
26.10.2014

• W sobotę obchodzimy uroczystość Wszystkich Świętych. Eucharystia po grecku o 19:00, po polsku – o 9:30, 17:30 i 20:15.
• W niedzielę przypada Dzień Zaduszny.
• W listopadzie będziemy odmawiać różaniec za zmarłych. W Dzień Zaduszny oraz w każdy czwartek o 19:00 odprawimy w ich intencji Eucharystię. Kartki z imionami polecanych osób można składać w kancelarii jeszcze przez dwa tygodnie.
• We wtorek spotkanie Grupy Ojca Pio.
• O. Krzysztof Homa zaprasza na kolejne spotkanie z Pismem Świętym i historią Kościoła w środę o 19:30 w bibliotece.
• W kancelarii dostępne są różańce, kalendarze, agendy biblijne, a także płyty ks. Tomasza Bielińskiego.

Prosty fundament

Stanę w Bożej obecności.

Wprowadzenie 1: siedzimy razem wokół Jezusa; pytam podchwytliwie? Co chcę osiągnąć? Jaka jest reakcja innych? Czy usłyszana odpowiedź powala mnie na kolana? Przecież ją znam…

Wprowadzenie 2: prosić o łaskę otwartego serca na miłość Bożą.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mt 22,34-40

Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że Jezus zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał , wystawiając Go na próbę: Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.

Które przykazanie jest największe?

ateny.deon.pl

ateny.deon.pl

Jak jeden mąż, jednogłośnie wyrecytujemy: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem, a bliźniego swego jak siebie samego.

Pan Jezus umiłował Ojca całym sobą. Umiłował bliźniego całym sobą. Umiłował siebie samego całym sobą. On objawia, że to nie jest mrzonka, idealizm. To coś realnego, rzeczywistego i możliwego do realizacji. Każdy w swoim wymiarze i zakresie!

Kocha Ojca… posłuszeństwo miłości, które nie zamyka ust, które jest pełne ufności i nadziei. Kocha człowieka… bo nie umie inaczej. Tej miłości uczy się od Ojca. Wszak Ojciec tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał. Syn zaś umiłował swoich do końca. Kocha siebie samego… wie kim jest, od kogo pochodzi i na tym buduje człowieczeństwo!

Miłość Chrystusa kontemplować możemy w tabernakulum i w słowie Bożym. Miłość związana jest zawsze z obecnością. Czeka, nie zniechęca się, cierpliwością napełniona. Nie przymusza. Zawsze możesz przyjść, bo jesteś oczekiwany, nie po rozwiązania, ale by być wysłuchanym. więcej ⇒

Medytacja biblijna na 29. niedzielę zwykłą – 19 października 2014

Trudne rozdroża

Stanę w Bożej obecności.

Wprowadzenie 1: obejrzę i usłyszę dokładnie całą sytuację, jestem pośród ludzi i słucham tego, co mówią. Jaka jest moja reakcja na odkrywaną przewrotność? Co w mych dłoniach robi denar i co z nim robię?

Wprowadzenie 2: prosić o łaskę Bożego rozeznawania.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mt 22,15-21

Wtedy faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Go w mowie. Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie? Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: Czemu Mnie wystawiacie na próbę, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową! Przynieśli Mu denara. On ich zapytał: Czyj jest ten obraz i napis? Odpowiedzieli: Cezara. Wówczas rzekł do nich: Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga.

Odwieczna metoda

To od dawna znana (i używana) metoda, by pochwycić w mowie, by wytknąć błąd, by znaleźć haka i mieć w garści człowieka. Ileż podłości w tym jakże słodkim, wręcz ociekającym lukrem pytaniu zadanym, by zamknąć usta, by zniszczyć i w ostateczności, by zabić. Bo nie chce się dowiedzieć prawdy, tylko pragną potwierdzić swoje założenia! Jeśli człowiek sobie coś ubzdura i uzna to jako świętość to potem już nic nie widzi, żadne argumenty do niego nie docierają, i choćby miał znaki przed oczyma, że nie tedy droga to pójdzie w przepaść! więcej ⇒

Ogłoszenia parafialne

XXVIII NIEDZIELA ZWYKŁA
12.10.2014
• W październiku odmawiamy różaniec w poniedziałek, wtorek, czwartek o 18:30 oraz w niedzielę o 8:45.
• 15 października o. Krzysztof Homa rozpoczyna cykl spotkań z Pismem Świętym i historią Kościoła. Spotkania odbywać się będą w Bibliotece Polskiej przy Michail Voda 28 w każdą środę od 19:30 do 21:00.
• W nocy z piątku na sobotę ( 17/18 października ) na Jasnej Górze odbędzie się czuwanie w intencji polskich emigrantów. Prośby o modlitwę można wysyłać na adres e-mail: czuwanie@chrystusowcy.pl Również w naszym kościele spotkamy się na modlitwie w piątek od 19:30 do 21:00.
Zbiórka ministrantów i kandydatów  w sobotę o godz. 17.30.
• W sobotę 18 października parafia w Paleo Psychiko organizuje akcję krwiodawstwa. Więcej informacji w kancelarii.
• Zapisanym na pielgrzymkę do Plaka Kerateas przypominamy, że autokar odjedzie z ul. Acharnon (i Smyrnis) w niedzielę o 14:30.
• Dziś naszym gościem jest ks. Tomasz Bieliński. Dziękujemy mu za podzielenie się Słowem Bożym, a wszystkich zainteresowanych zapraszamy do  zakupienia płyt z konferencjami ks. Tomasza.

Medytacja biblijna na 28. niedzielę zwykłą – 12 października 2014

Odrzucone zaproszenie

Stanę w Bożej obecności.

Wprowadzenie 1: ferwor przygotowań wielkiego przyjęcia – wszystko gotowe i… goście nie przybywają. Jakaż burza w sercu i głowie!

Wprowadzenie 2: prosić o łaskę zostawienia wszystkiego i przyjęcia zaproszenia od Pana Jezusa.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mt 22,1-14

zaproszenie2

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę! Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy [ich], pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka, nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego? Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych.

Uczta weselna gotowa. Zaproszeni mogą przyjść na umówione spotkanie. Jakże wspaniała jest wschodnia grzeczność i gościnność. Rzekłbym wręcz w zachodnim pojęciu przesadna.

Nie, bo nie

Zdziecinnieliśmy! Jak małe dzieci się zachowujemy. Nie, bo nie i tyle. Zaproszeni nie chcieli przyjść. Po prostu nie chciało im się. Choć powodu za bardzo nie mieli. Wiedzieli o wiele wcześniej, a uczta u króla to ważna sprawa. Woleli iść na pole, choć zapewne robili to kilka razy w tygodniu i dziesiątki razy w ciągu roku. Poszli do swych interesów czyli tam, gdzie przebywają większość czasu. Jakże skoncentrowani na sobie! Pracoholicy! Przecież człowiek stworzony jest do nieskończoności. Nie może ograniczyć swego życia tylko do profesji. więcej ⇒