OGŁOSZENIA PARAFIALNE
IV NIEDZIELA ZWYKŁA
29.01.2012
1. Asceza i post w życiu chrześcijanina – to temat katechezy dla dorosłych, na którą zapraszamy w poniedziałek po wieczornej Eucharystii.
2. W środę o 19:00 zostanie odprawiona Msza żałobna w miesiąc po śmierci + ojca Joannisa Voutsinosa SJ.
3. W czwartek 2 lutego przypada Święto Ofiarowania Pańskiego. O 19:00 będzie poświęcenie świec i Eucharystia koncelebrowana przez księży polskich i greckich.
4. W pierwszy piątek lutego spowiadamy od 17:30. Msze św. będą o 19:00 i 20:00. Po Mszach zostanie udzielone błogosławieństwo św. Błażeja, orędownika w chorobach gardła.
5. W pierwszą sobotę Msza św. ku czci Matki Bożej o 6:30 rano.
6. W sobotę wieczorem (godz. 19:00-22:00) wszyscy katolicy naszej diecezji zaproszeni są do katedry na czuwanie modlitewne w intencji powołań. Szczegółowy program dostępny jest na ulotkach przy wejściu do kościoła.
7. W kancelarii jest do nabycia nowy numer Posłańca.
Medytacja biblijna na 4 niedziele zwykłą rok B
2 + 2 = 5
W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.
Dwa plus dwa równa się cztery. Banał. Oczywistość. Po co o tym mówić. A gdy spotykamy Boga to często dwa plus dwa równa się pięć. Nie na cudach się koncentrujmy, ale na Tym, który ich dokonuje.
Zdumienie nad czymś
Dwukrotnie w tym fragmencie usłyszeliśmy o zdumieniu. Choć wspólny mianownik tej postawy nosi jest jeden, a mianowicie: nauka, którą głosi. Zdumiewali się Jego nauką, która dla słuchaczy i widzów-uczestników jest nową nauka z mocą.
Zauważmy, że w jakiś sposób ewangelista nie podkreśla faktu uwolnienia człowieka opętanego przez ducha nieczystego. Nie to wydarzenie jest najważniejsze. Rzekłbym stanowi ono tylko pomocniczy element. Owo uwolnienie jest oczywistą konsekwencją Jego nauki i dlatego przechodzi się nad nim do porządku dziennego. Ani się go nie bagatelizuje ani też dramatyzuje. Jak wiele zależy od punktu patrzenia! Ileż spraw ucieka nam między palcami, bo skupiamy się tylko na wycinku zapominając o całości, a dokładnie o tym, co w niej jest najważniejsze!
Kiedy ostatni raz coś mnie zdumiało? Zdumienie niekoniecznie musi rozpocząć się od zachwytu. Zdumienie rodzi się z odkrycia mocy. A jest to moc, która nie przeraża, która nie zniewala, która nie niszczy. W jej obecności człowiek czuje się bezpieczny, nawet jeśli w pobliżu jest coś, co wydaje się ukazywać dominację i wszechwładność zła. Z ewangelii dowiadujemy się, że w synagodze znajduje się człowiek opętany przez ducha nieczystego.
Nie przeciw nauce, ale przeciw głupocie absolutnej pewności siebie
Czyli nie pogoń za sensacją – odrastającymi dłońmi, sparaliżowanymi, którzy zaczynają chodzić, chorymi, którzy wstają z łoża boleści i wiele innych form. Zresztą dziś cały świat naśmiewa się z tego rodzaju wydarzeń, niedowierza, a w większości tego rodzaju przypadków ten, jakże inteligentny świat, nie potrafi znaleźć wytłumaczenia. Słyszałem nawet odpowiedź jednego ateisty, znanego lekarza, że jeśli nie potrafi wytłumaczyć cudownych uzdrowień tzn. że nauka jeszcze nie znalazła odpowiedzi i znajdzie w odpowiednim czasie. Jakaż wiara w moc nauki, a może raczej zadufanie w siebie?
Ale czy jest to zdumienie, które towarzyszyło tym, którzy w Kafarnaum słuchali Pana Jezusa? A przede wszystkim czy jesteśmy świadkami, że ta nauka działa z mocą jaka towarzyszyła Mistrzowi z Nazaretu?
Dać posłuch
Jeszcze jedna cecha owego zdumienia, a mianowicie posłuszeństwo. Duchy nieczyste są Mu posłuszne, mówią mieszkańcy Kafarnaum i dobrze wiedzą, że one czynią to tylko i wyłącznie wobec Boga. Zdumienie w swojej prostocie jest posłuszne tzn. daje posłuch temu, co słyszy i widzi. Idzie w kierunku refleksji rozważnej i roztropnej. To nie jest coś na łapu capu, na szybko, natychmiast.
Zadałem pytanie o moje ostatnie zdumienie, które sięgnęło głębi serca, które mnie poruszyło, a dotyczy to nie tylko pozytywnych, przyjemnych zdumień. Dodaję jeszcze jedno: czy w tym zdumieniu dałem posłuch temu, co słyszałem i widziałem? Czy daję posłuch Bogu, który przemawia do mnie, który jest i pracuje dla mnie, jak to podkreśla św. Ignacy Loyola?
Złe duchy są posłuszne, bo nie mają mocy się przeciwstawić. A czy dla wierzącego sprawa dotyczy przeciwstawiania się? Bo jeśli taka się pojawia to oznacza, że już nie ma zdumienia, jest tylko zgrzytanie zębami, niewolnicze pochylenie głowy z ukrytym szemraniem.
Zdumienie przychodzi z zasłuchania, ze słuchu.
o. Robert Więcek SJ
TURNIEJ SIATKÓWKI
Po zaciętej walce drużyna parafii zdobyła pierwsze miejsce w 5 Polonijnym Turnieju Piłki Siatkowej, który odbył się 21.01.2012 w hali sportowej Melissinos w dzielnicy Kesariani.
>> Zobacz galerię na stronach Szkoły Polskiej
Dorosłych, którzy chcieliby dołączyć do naszej drużyny i reprezentować parafię w kolejnych turniejach, zapraszamy na treningi siatkówki w każdy piątek o godz. 20:00 przy stadionie Panathinaikos, Ambelokipi, ul. Tsocha Anast.
tel. kontaktowy: 698.7660.778
Medytacja biblijna na III niedzielę zwykłą
W kruchości słowa
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi. I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.
Zanim poszli za Nim
Zanim wyruszyli na przygodę z Panem Jezusem i wspólne wędrowanie z Nim wydarzyło się tak wiele. Wydarzenie smutne i radosne przeplatają się ze sobą tkając materiał życia. Więzienie, śmierć, choroba towarzyszą nam w ewangelii i nikt się temu nie dziwi. Aby była to prawdziwa Dobra Nowina podkreślić należy, że to moje więzienie, moja choroba, moja śmierć.
Przede wszystkim i na pierwszym miejscu to Pan Jezus przychodzi. Bóg przychodzi do człowieka. Słowo stało się ciałem i rozbiło namiot między nami. Zadomowiło się. Fakt, który nie powinien przeminąć bez echa. Wydarzenie, które winno nas obchodzić. Rzecz, nad którą nie można przejść do porządku dziennego.
Przychodzi, ale nie po to, by sobie pobyć przez chwilę. Takie kilkudniowe odwiedziny. Zamieszkał czyli wszedł we wszystkie wymiary tego życia. Nie ma zamkniętych pokoi, nie ma śmieci ukrywanych wstydliwie pod dywanem, nie ma udawanych uśmiechów i refrenu: wszystko jest ok.
W głupocie i słabości
Przychodzi w głupocie i słabości głoszenia. Nasze czasy sprawiają, że przestajemy wierzyć słowom człowieka i obietnicom, które one przynoszą. Któż dziś ufa słowu? Bóg wybrał właśnie ten sposób, po to, by człowiek mógł wybierać. Słowo można odrzucić, wyśmiać, zbezcześcić, podeptać. Na słowo można się zamknąć włączając głośno muzykę, telewizor, nawigując po sieci.
Niech nikt nie mówi, że Bóg zmusza do czegokolwiek. Zamieszkał w norze, nie dlatego, by nie przeszkadzać, ale by człowiek nie myślał, że coś musi. Ale w rzeczywistości jesteśmy łasi na słowo, idziemy za nim, nawet za największymi głupotami, które plotą nam inni.
Pan przyszedł jako Słowo, które przemawia, Słowo, które zrealizowało się czyli nie jest gołosłowne. Kruchość tego wypowiedzianego przez Boga Słowa celebrujemy w czasie każdej Eucharystii: głosimy śmierć Twoją Panie Jezu.
Ubrać w słowa
Czyż przykładem owej kruchości Słowa nie jest powołanie pierwszych uczniów? Ni stąd ni zowąd, pośród codzienności w miarę ustabilizowanej, kieruje Pan słowo do prostego człowieka. Ujrzał i skierował do nich słowo. Na początku jest spotkanie bez słów. Oczy i serce widzą o wiele głębiej i o wiele więcej. Słowo jest konsekwencją. Mówi się o ubieraniu w słowa.
Zdumienie winno zapanować. Bo jak tak można po jednym słowie zostawić wszystko, i to natychmiast, i wyruszyć za Nim. Można, bo to jedno słowo niesie w sobie Słowo. Jakaż to wspaniała obietnica: uczynię was rybakami ludzi. Słowo, które nie burzy, ale objawia najgłębszy sens, dotyka istoty sprawy. Poruszenie serca…
Łaska buduje na naturze
Dostrzec, doświadczyć, przeżyć to Wydarzenie. Zasmakować tej obecności. Oto konieczne rzeczy do tego, by usłyszeć to, co Bóg ma nam do powiedzenia. Pozwolić Panu przemówić trzeba poprzedzić przygotowaniem terenu, wspominane tyle razy uprawianie ogrodu.
Łaska buduje na naturze. Bóg nie brzydzi się człowiekiem, choć dziś próbuje się oddzielać Stwórcę od stworzenia, próbuje się głosić, że On jest przeszkodą do szczęścia, do życia. Wierzymy, że Pan Jezus przyjął tę naturę, stał się do nas podobny we wszystkim, oprócz grzechu.
o. Robert Więcek SJ




